Najtrudniejszą częścią wyprawy w kosmos jest powrót na Ziemię.
zaufaj mi, jestem inżynierem
To moment, kiedy teoria spotyka praktykę i mówi sprawdzam. To dziedzina ludzi, którzy nie pytają “czy warto?”, tylko “czy się nie zawali?”. Łączy naukę, projektowanie i umiejętność znalezienia taśmy klejącej w każdej sytuacji. Bez inżynierów bylibyśmy w jaskini. Bez kół. I bez Wi-Fi.
O transportowaniu czegoś, czego nie można nawet dotknąć.
Zlepek komórek gra sobie w starą strzelankę. Pfff… Jak są takie mądre, niech spróbują szczęścia w Europie Universalis!
Kiedy inżynier mówi “nie”, a dyrektor odpowiada “mamy termin”.
Rzucam bateriami po pokoju i tłumaczę domownikom, że to nauka.
Jakieś 5 tysięcy lat temu ówcześni mieszkańcy Wielkiej Brytanii wpadli na pomysł ustawienia na trawiastej równinie kręgu, złożonego z szeregu 30-tonowych głazów. Jak tego dokonali bez zaawansowanego sprzętu budowlanego?
Ładnie to tak kursować po Układzie Słonecznym bez podbitego przeglądu?
– Halo, czy Kuba? – Halo, ale kto mówi? – Jeżeli nie Kuba, moje nazwisko panu nic nie powie.
Z czego zrobione są łopaty i inne podzespoły turbiny wiatrowej? Co dzieje się łopatami wiatraka po 20–30 latach jego użytkowania?
