Tytuł: Czarne dziury i wszechświatPodrzucili: Książki o kosmosie
Autor: Igor Nowikow
Data wydania: 1995
Genre: Prószyński i S‑ka
Liczba stron: 237
Przekład: Black Holes and the Universe
Oryginalny tytuł: Mariusz Seweryński
O czym to? Pierwsza część książki to analiza tematu czarnych dziur: jak powstają, jak odnaleziono pierwsze egzemplarze (spoiler: niełatwo) i co się dzieje, kiedy coś wpadnie za horyzont zdarzeń. Jeśli zastanawiałeś się kiedyś, czy da się wykorzystać czarne dziury jako źródło energii – okazuje się, że tak, przy czym może skończyć się to czymś pomiędzy wybuchającym eksperymentem w laboratorium a totalnym unicestwieniem. W drugiej część książki autor wypływa na szersze wody i odpowiada na pytania, które od zawsze dręczą ludzkość: Jak powstał Wszechświat? Dlaczego wciąż się rozszerza? Co się stanie za miliardy lat? Czy możemy liczyć na zniżkę na czasoprzestrzenny bilet powrotny do Wielkiego Wybuchu? Nowikow bierze czytelnika za rękę i przeprowadza przez kosmiczne zagadki, tłumacząc pojęcia takie jak ciemna materia, mikrofalowe promieniowanie tła i osobliwość. Przy tym wszystkim, zamiast serwować suche definicje, opowiada o tym wszystkim jak dobry kumpel, który nie tylko zna temat, ale potrafi też rzucić anegdotą o studenckich czasach.
Jeśli boisz się matematyki bardziej niż czarnych dziur, spokojnie – nie ma tu równań, ani terminologii, które zmuszą cię do ucieczki. To świetna lektura dla każdego, kto stawia pierwsze kroki w świecie astrofizyki. Minusy? Książka ma już swoje lata, więc nie znajdziesz tu ani najnowszych hipotez, ani świeżych odkryć. Na szczęście fundamentalne prawa fizyk nie uległy diametralnej zmianie w ciągu ostatnich trzydziestu lat, więc lektura wciąż może być uznawana za całkiem wartościową.
